Menu

Historie BoxOffice

Ile naprawdę zarobiły "Gwiezdne wojny"?

juby.boxoffice

Bez wątpienia jeden z największych przebojów kasowych w historii kina. Legenda, której wpływ na kinematografię jest nie do zmierzenia. Sukces, o którym słyszał każdy, nawet w naszej, odległej galaktyce. Ale ile tak naprawdę zarobiły oryginalne Gwiezdne wojny Georga Lucasa? Niemal wszystkie strony internetowe bez zastanowienia przekopiowują dane z najpopularniejszej strony o tematyce box office, choć ta pomija sporo istotnych danych. Właśnie dlatego postanowiłem zerknąć na historię zarobków tego giganta, analizując ją krok po kroku, dzięki czemu może uda mi się przybliżyć zainteresowanym ile naprawdę wynoszą kinowe przychody Star Wars.

Dodam, że wpływ na mój wybór odnośnie tematu pierwszej takiej analizy (planuję następne) miały jeszcze dwa czynniki. Pierwszym była niedawna premiera najnowszego filmu gwiezdnej sagi - Solo: A Star Wars Story, który od ostatniego piątku zapisuje się w historii jako najbardziej rozczarowujący finansowo tytuł tego uniwersum. Drugim jest artykuł znaleziony na starwars.com - THE STAR WARS SAGA US RELEASE AND RE-RELEASE HISTORY, w którym można znaleźć sporo niespotykanych nigdzie indziej informacji na ten temat - niestety niepotwierdzonych, bez źródeł i z tego co sprawdziłem, na pewno w kilku przypadkach nieprawdziwych. Postaram się być bardziej rzetelny...

 

Star Wars movie still

Harrison Ford, Peter Mayhew, Mark Hamill i Carrie Fisher, STAR WARS (1977) 20th Century-Fox ©

 

Pierwsza informacja do odhaczenia przy takim artykule narzuca się sama - budżet. Ile kosztowało wyprodukowanie filmu? Gdy Lucasowi udało się przekonać wytwórnię 20th Century-Fox do powierzenia mu pieniędzy na zrealizowanie swojego oryginalnego projektu, otrzymał sporą jak na tamte czasy kwotę 8,25 mln dolarów. Jednak w trakcie problematycznej realizacji - rosnących kosztów związanych z pionierskimi efektami specjalnymi, zmienną pogodą na pustyni w Tunezji, dwutygodniowych dokrętkach i poprawianemu montażowi filmu, którego pierwszą wersję trzeba było rozciąć na drobne i składać od nowa - znacznie przekroczono ten budżet. Ile wyniósł ostatecznie? Wersji jest kilka. 10 czerwca 1977 roku Variety podało, że było to "jakieś $10 milionów"[1], David Pirie w swojej książce Anatomy od the Movies z 1981 (wyd. Windward) rozpisał wydatki na film, które wyniosły równo $11 milionów[2] - jest to najpopularniejsza wersja. Znalazłem również informacje, zdaniem których było to jeszcze więcej, nawet do $13 milionów, jednak nie mogę odnaleźć bezpośrednich źródeł (są jakieś wygasłe linki na wikipedii).

Według szacunków studia przychody filmu z kin musiały sięgnąć $22-25 milionów, aby ten się zwrócił / wyszedł na zero. Mało kto był w tej sprawie optymistycznie nastawiony.

Premiera Star Wars odbyła się w środę 25 maja 1977 roku. Pierwszego dnia film trafił do zaledwie 32 kin (Variety podawało również, że było ich 34[2], a jeden z producentów filmu 37). Większość właścicieli kin odmówiła wyświetlania tego tytułu, gdyż nie potrafili zrozumieć o czym on opowiada i do jakiej widowni jest skierowany. W każdym razie, w 31 z owych 32 kin padł rekord frekwencji. Już pierwszego dnia Gwiezdne wojny zarobiły 254 809 dolarów (średnia na jedno kino wyniosła 7963 dolary). W czwartek kolejne 238 965 dol. (z średnią 7468 dolarów na jeden ekran). W piątek 27 maja dystrybucję rozszerzono do 43 kin, w których podczas trzydniowego weekendu udało się przynieść zyski rzędu 1 554 475 dolarów. Czterodniowy weekend (w ostatni poniedziałek maja amerykanie obchodzą święto Memorial Day = mają dzień wolny od pracy) zakończył się na kwocie 2 062 944 dol. Przychody po 6 dniach wyświetlania wynosiły $2,56 mln i nic wówczas nie zwiastowało bicia rekordów należących do najbardziej kasowego filmu w historii - Szczęk Stevena Spielberga.

 

Star Wars blockbuster

 

W piąty weekend wyświetlania, dystrybucję filmu zwiększono do 360 kin, a jego przychody wynosiły ponad $20,5 miliona. W sierpniu przygody Luke'a Skywalkera wyświetlano już w ponad 1000 kinach na teranie USA i Kanady. W dniach 5-7 sierpnia na konto Gwiezdnych wojen wpłynęło niespełna $7,2 mln, co było nowym rekordem najlepszego wyniku podczas jednego weekendu, przebijając weekend otwarcia Szczęk z czerwca 1975 roku ($7,06 mln). Całkowite przychody przekroczyły wówczas $90 milionów i już wtedy było pewne, że widzowie śrubują wynik największego hitu tego lata. 81 dnia wyświetlania (tj. 13 sierpnia) przekroczona została granica $100 milinów.

14 września 1977 Variety podało[3], że w niedzielę (tj. 11 września) przychody Gwiezdnych wojen zdaniem 20th Century Fox sięgnęły 140 006 705 dolarów, wychodząc na prowadzenie względem Szczęk w analogicznym okresie wyświetlania o $15,7 mln. Dochody filmu - tzw. kwota rentals - wynosiły wówczas $91 milionów, co było drugim wynikiem wszech czasów i co zdaniem jednego z pracowników 20th Century Fox zapewniało studiu dość gotówki na dystrybuowanie filmów przez kolejne trzy lata.

Star Wars Variety
Variety (21 września 1977, s. 12-13) STAR WARS zostaje najbardziej dochodowym filmem studia 20th Century-Fox wyprzedzając THE SOUND OF MUSIC (1965)

 

Stało się. Pod koniec listopada dochody Star Wars - nie mylić z przychodami - na terenie USA i Kanady (tzw. rynek wewnętrzny) wynosiły $120 milionów i przekroczyły te osiągnięte przez Szczęki Spielberga. Gwiezdne wojny stały się hitem wszech czasów.

 

Star Wars #1st in rentals

Variety (2 grudnia, s. 5), Steven Spielberg gratuluje swojemu przyjacielowi prześcignięcia JAWS (1975) jako najbardziej dochodowego filmu w historii

 

Do końca 1977 roku przychody najpopularniejszego blockbustera wszech czasów zbliżyły się do granicy $200 milionów - ta podobno została przekroczona 221 dnia wyświetlania, czyli 31 grudnia. Ostatnie dokładne dane z tego okresu jakie znajdują się w bazie najpopularniejszej strony poświęconej box office, czyli BoxOfficeMojo, podają 215 537 332 dolarów zarobione do 16 kwietnia 1978 roku[4]. Zdaniem Toma Buckley'a z The New York Times (9 czerwca 1978 roku, s. 8)[5] do czerwca przychody globalne (worldwide) filmu przekroczyły $300 milionów, co było najwyższym wynikiem w historii. W filmie dokumentalnym Empire of Dreams: The Story of the Star Wars Trilogy (2004) można znaleźć informację, według której do premiery Gwiezdnych wojen rekordowym rokiem dla wytwórni Fox było zarobione $37 milionów. W 1977 roku zyski studia wyniosły aż $79 milionów.

Jaki był wynik końcowy tego megahitu? Dokładną liczbę trudno znaleźć. Star Wars wyświetlano do 20 lipca 1978 roku (tj. 422 dni lub 60,3 tygodnia) w trakcie których według D MAGAZINE z marca 1980 roku[6] przychody filmu stanęły na 221 milionach dolarów. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy owa kwota jest zaokrąglona na korzyść Gwiezdnych wojen, to odpowiedź podaje artykuł z The New York Times z 21 lipca 1978 roku (strona 4)[7], w którym Edwin McDowell pisał o "więcej niż $221 milionach". Michale Coate w swoim jubileuszowym podsumowaniu z okazji 40-lecia filmu[8] podał 221,3 mln dolarów. Biorąc pod uwagę odległe czasy w jakich film był wyświetlany podejrzewam, że dokładniejszej kwoty nie poznamy, choć wikipedia[9] - nie podając źródła(!), być może bazując na artykule "Star Wars" B.O. History (Variety, 17 maja 1999. s. 30) od jakiegoś czasu podaje zgodne z tą wersją 221 280 994 dolarów. Czy można to jednak nazywać pierwotnym wynikiem końcowym filmu? Zdania odnośnie tego są podzielone.

 Star Wars (1977) Circus poster by Drew Struzan Plakat (znany jako "Circus poster") reklamujący wznowienie STAR WARS w kinach (1977, autorzy: Drew Struzan i Charlie White)

 

Ze względu na ogromną popularność Gwiezdnych wojen, zamiast ściągać je ze srebrnego ekranu, włodarze 20th Century Fox postanowili o nich widzom przypomnieć. 21 lipca liczba kin, które wyświetlała Star Wars wzrosła do 1644 lub 1756 (różnie podają różne źródła, obecnie najpopularniejsza jest druga wersja), czyli tak wysokiej jakiej ta produkcja jeszcze nie miała. Głównie z tego powodu, a także ze względu na wzmożoną reklamę powrotu Gwiezdnych wojen do kin w telewizji i na ulicach (z tej okazji powstał specjalny plakat) uważa się, że było to pierwsze wznowienie filmu w kinach (tzw. re-release lub re-issue). Warto jednak zaznaczyć, że Gwiezdne wojny nie zeszły z ekranów kin nawet na jeden dzień, a wznowiona wersja była dokładnie tym samym, niezmienionym filmem Georga Lucasa. Dlatego część osób jest zdania, że to po prostu przedłużenie oryginalnego maratonu przygód Hana Solo i spółki, który trwał 18 miesięcy, aż do 7 listopada 1978 roku (łącznie 532 dni / 76 tyg.).

Ponownie pojawia się pytanie, ile w takim razie zarobiły Gwiezdne wojny podczas swojego pierwszego pobytu w kinach? Niestety i do tej informacji nie sposób dotrzeć. Zdaniem Roberta Metza z The New York Times było to $235 milionów[10] - mogło mu jednak chodzić o całkowite zyski z filmu, nie o przychody. Ta kwota zgadzałoby się z wcześniej wspominanym przeze mnie artykułem z D Magazine, według którego podczas wznowienia film dołożyć do puli 14,8 mln dolarów (chyba, że coś pokręciłem, mój angielski nie jest doskonały), jednak obie te liczby wypadają wątpliwie, wręcz absurdalnie patrząc na samo otwarcie reedycji Star Wars, które w dniach 21-23 lipca ustanowiło nowy rekord najbardziej dochodowego weekendu - Gwiezdne wojny są jedynym filmem w historii, które dokonały tego dwukrotnie - zarabiając 10 166 336 dolarów. Drugim źródłem, które obala info o $235 milionach jest spis dochodów filmów w latach 1912-1979[11], według którego Gwiezdne wojny znalazły się na siódmym miejscu największych hitów 1978 roku, zarabiając dla studia $38,375 mln. Oznacza to, że przychody z tego okresu musiały sięgać przynajmniej $40 milionów. Wcześniej wspomniane przeze mnie podsumowanie Michaela Coate podaje $265,1 mln ($43,8 mln od powtórnej premiery z 21 lipca; według wikipedii 43 774 911 dol. i 265 055 905 dol. do tej chwili), z kolei IMDb - największa baza filmowa na świecie - podawała niespełna $268,54 mln zarobione do 7 listopada 1978 roku[12]. Jest to jednak kwota podana z dokładnością co do dolara, w którą trudno uwierzyć biorąc pod uwagę trudność przy znalezieniu tego typu informacji z tamtych lat. Według artykułu The New York Times z 3 lutego 1979 roku (strona 25)[13] końcowym wynikiem filmu było $275 milionów. Ta kwota wydaje mi się bardziej wiarygodna, zwłaszcza że nie jest przekopiowana od kogoś z sieci, tylko pochodzi z źródła z tamtego okresu.

StarWarsposter2ndrerelease
Plakat reklamujący drugie wznowienie STAR WARS (1979, autor: Tom Jung)

 

To jednak nie był koniec bicia rekordów. 15 sierpnia 1979 roku Gwiezdne wojny ponownie trafiły do kin. 20th Century Fox wykorzystało w ten sposób okazję, aby zarobić na znanej marce jak najwięcej. Nie dość, że przy pomocy dodatkowej atrakcji przyciągnęli wiernych fanów do kin, to jeszcze wyreklamowali w ten sposób samą atrakcję - mowa o dołączonym do filmu pierwszym zwiastunie kontynuacji pt. The Empire Strikes Back. Niestety i tym razem nie znalazłem żadnej wiarygodnej informacji odnośnie przychodów z tego okresu wyświetlania. Coate podaje $22,5 miliona (wikipedia doprecyzowuje na 22 455 262 dolarów), starwars.com w swoim artykule ponad dwa razy mniej - żadne z nich nie wydaje mi się w stu procentach prawdziwe. Wiem jedynie, że z kilku powodów, w dużej ilości kin wyświetlano film dłużej niż pierwotnie planowane trzy tygodnie[14], a szacowane przychody z całego świata wynosiły wówczas ponad $420 milionów.[15]

Co w takim razie znalazłem? Jakie są najstarsze oficjalnie znane przychody Star Wars z amerykańskich kin? Według Coate wraz w wznowieniem z 1979 roku przebój Lucasa zarobił $287,6 mln (287 511 167 dol. zdaniem wikipedii). IMDb podawało $289,89 mln (stan na 27 września - niekoniecznie był to stan końcowy). Być może, podobnie jak z wynikami Raiders of the Lost Ark, przychody Star Wars były aktualizowane z wieloletnim opóźnieniem, bo na podstawie przychodów jakie film oficjalnie miał na swoim koncie do sierpnia 1982 roku można wyliczyć, że obie te wersje są lekko zaniżone, a przychody filmu wynosiły wówczas 290 016 494 dolarów. Zaraz rozwinę jak do tego doszedłem, ale nie będę ukrywał - to może być błędna kwota, a któraś z dwóch powyższych jest właściwa. Moja może wynikać z doliczenia do puli przez studio Fox przychodów z pokazów niezwiązanych z żadnym wznowieniem - w końcu cała trylogia nie raz wyświetlana była w maratonach, w kinach nocnych, kinach samochodowych, itd.. 

Do 21 stycznia 1980 roku[16] dochody Gwiezdnych wojen na terenie USA wynosiły 175 849 013 dolarów, mając ogromną przewagę nad drugim najbardziej dochodowym wówczas filmem (oczywiście Szczęki - $133,4 mln). 19 lutego The New York Times podawało nieco niższą kwotę - $175,6 mln[17], ale to prawdopodobnie drobny błąd autora artykułu. W podsumowaniu Michaela Coate również widnieje kwota $175,8 miliona.

StarWarsposter3rdrereleasePlakat reklamujący trzecie wznowienie STAR WARS (1981, autor: Tom Jung)

 

IT'S BACK! 10 kwietnia 1981 roku Gwiezdne wojny powróciły na duży ekran po raz trzeci, tym razem na dokładnie 14 dni (do 23 kwietnia). Wyświetlane w 1570 kinach, pod nowym tytułem - Star Wars: Episode IV - A New Hope, zarobiły dokładnie 17 247 363 dolarów.[18][19][20] Większość źródeł jest zgodne, że wynik końcowy filmu wynosił wtedy niebotyczne 307 263 857 dolarów. Właśnie odejmując od tej sumy, kwotę zarobioną w 1981 roku, można wyliczyć, że do 1979 przychody filmu wynosiły podawane przeze mnie dwa akapity wyżej $290 milionów. Szczerze nie rozumiem czemu żadna strona internetowa poświęcona box office nie jest w stanie dojść do tych danych i je zaktualizować skoro mi udało się je znaleźć w aż tylu zakamarkach internetu.

StarWarsposter4threreleasePlakat reklamujący czwarte wznowienie STAR WARS (1982, autor: Tom Jung)

 

THE ORIGINAL IS BACK. Czwarte wznowienie filmu nastąpiło 13 sierpnia 1982 roku, kiedy to Nowa nadzieja powróciła do 1070 kin z dołączoną do niej pierwszą zapowiedzią finału trylogii - Revenge of the Jedi (później tytuł ten został zmieniony). Po wyświetlaniu przez blisko 8 tygodni, przychody filmu wzrosły o 15 476 285 dolarów.[21] Do tego momentu widzowie w kinach na terenie USA i Kanady zostawili w kasach kin rekordowe 322 740 142 dolarów. Gwiezdne wojny pozostawały najbardziej dochodowym filmem wszech czasów rynku Amerykańskiego do stycznia 1983 roku, kiedy zostały zdetronizowane przez E.T. Stevena Spielberga.

Pierwszą premierą Gwiezdnych wojen poza Ameryką Północną w szerokiej dystrybucji była Francja - 19 października 1977 roku. Ostatecznie film trafił do ponad 30 rynków międzynarodowych w latach 1977-1991, w kilku z nich (m.in. Japonia, Finlandia, Australia, Włochy, Hiszpania, RFN) były również wznawiany w latach 1982 i 1985-1986. Przychody z rynków międzynarodowych szacowano na blisko $190 milionów. BoxOfficeGuru podaje dokładniejszą wersję - $190,3 miliona[22] z 31 marca 1997, opartą prawdopodobnie na podstawie danych z Variety z tamtego okresu. Wygląda więc na to, że ostateczne przychody oryginalnych Gwiezdnych wojen sprzed ostatniego wznowienia wyglądały następująco:

 

C-3PO&R2-D2

 

Budżet produkcji: $11 milionów


Przychody z USA: ..................... $322 740 142 62,9%

+ Przychody z reszty świata: ...... $190 300 000 37,1%


= Przychody z całego świata: ..... $513 040 142*

*Niektóre artykuły z lat 80-tych, np. Return of E.T. Philipa Wunutch z The Dallas Morning News [19 lipca 1985] podawały wynik końcowy jako $530 milionów, lecz kwota ta wydaje się zawyżona.


 

S P E C I A L     E D I T I O N

StarWarsSEposter5threrelease

Plakat STAR WARS: SPECIAL EDITION (1997, autor: Drew Struzan)

 

To oczywiście nie był koniec kinowych podbojów tego klasyka. W 1996 roku George Lucas postanowił odświeżyć swoją klasyczną trylogię, aby bardziej pasowała do planowanych kolejnych epizodów sagi. Na dostosowanie swojego największego hitu do ery cyfrowych efektów wizualnych poświęcił kolejne $10 milionów, co jak wiemy z historii okazało się dobrą inwestycją. Star Wars: Special Edition weszło na ekrany 2104 kin 31 stycznia 1997 roku, ustanawiając nowy rekord najlepszego otwarcia w miesiącu styczniu - $35,91 mln (rekord ten utrzymał się przez całe 11 lat)! Był to wówczas jedenasty najwyższy wynik weekendu otwarcia i - jak się później okazało - piąte najlepsze otwarcia 1997 roku. Gwiezdne wojny przez kolejne 3 tygodnie pozostawały najpopularniejszym filmem na terenie USA, a przez siedem nie schodziły z listy 10 największych hitów weekendowego notowania. Po 14 tygodniach przychody tego klasyka wzrosły o 138 257 865 dolarów co było ósmym najwyższym wynikiem z filmów wypuszczonych do kin w 1997 roku.[23]

Edycja Specjalna zawitała również do 55 krajów poza USA, sprawiając, że Gwiezdne wojny mogły sięgnąć do szerszej liczby widzów niż kiedykolwiek przedtem. Przychody z rynku zewnętrznego w 1997 roku szacuje się na 118 648 008 dolarów, a przychody globalne na $256,9 miliona (jedenasty największy hit 1997 roku)[24]. Powrót Gwiezdnych wojen po dwóch dekadach okazał się jednym z najbardziej dochodowych wznowień filmu po latach w historii kina.

StarWars97SpielbergVarietyx2

Steven Spielberg ponownie gratuluje swojemu przyjacielowi, Georgowi Lucasowi, tym razem prześcignięcia E.T. THE EXTRA TERRESTRIAL (1982) na liście najbardziej dochodowych filmów w historii USA (luty 1997, autor grafiki: Drew Struzan)

 

Ile wynoszą więc ostateczne przychody Gwiezdnych wojen? W USA wynik filmu zatrzymał się na 460 998 007 dolarach, co przez ponad rok było nowym rekordem wszech czasów, deklasującym E.T. po 14 latach panowania (ostateczny profit z wyświetlania filmu na rynku amerykańskim szacuje się na ponad $270,9 miliona). W przypadku przychodów globalnych podawano kilka wersji. W latach 90-tych i na początku XXI wieku popularne było $797,9 mln lub po prostu $798 milionów, ale liczba ta wyszła ze zwykłego nieporozumienia - w momencie gdy Titanic został najbardziej dochodowym filmem w Ameryce w marcu 1998, Variety podało informację, że Gwiezdne wojny zarobiły do dziś $797,9 mln, co mylnie wzięto za przychody globalne filmu, a chodziło o kwotę filmu w USA przy obecnych cenach biletów (adjusted).[25][26] 22 lutego 1998 roku Variety podało globalne przychody Star Wars jako $780,1 miliona[27], co było o wiele bliższe prawdzie. Dzisiaj najpopularniejszą wersją jest $775,4 miliona podawane przez BoxOfficeMojo - i praktycznie cały internet. Ta wersja wydaje się najbardziej wiarygodna, choć i ona może być odrobinę zawyżona. Do lutego 1998 roku był to trzeci najwyższy wynik wszech czasów, po Jurassic Park Stevena Spielberga ($914,7 mln) i Independence Day Ronalda Emmericha ($817,4 mln).

Gwiezdne wojny królowały pod względem przychodów z kas kin na całym świecie w latach 1978-1983, a na terenie USA od grudnia 1977 do stycznia 1983 oraz od lutego 1997 do marca 1998 roku. Do dziś jest to zaledwie jeden z dwóch tytułów obok Przeminęło z wiatrem (1939), który zdołał powrócić na tron Amerykańskiego box office'u dzięki reedycji. Szacuje się, że sprzedaż wszystkich biletów na terenie USA w latach 1977-1997 przy dzisiejszych cenach biletów wyniosłaby ponad $1,63 miliarda dolarów (według moich wyliczeń jakieś $1,48-1,53 mld, kwota podawana przez BoxOfficeMojo jest zawyżana ze względu na nie rozdzielenie poszczególnych wyświetleń filmu w okresie 1977-1981).


 

I to chyba już wszystko co udał mi się ustalić. Za jakiś czas może wezmę się za kolejne części.... Może. Póki co, niech moc będzie z wami. :)

"Avengers: Infinity War" bije rekordy otwarcia

juby.boxoffice

Thanos

Josh Brolin, AVENGERS: INFINITY WAR (2018) Buena Vista

 

Takie wydarzenie ma miejsce raz na kilka lat, dlatego warte jest odnotowania. Skrupulatnie tworzone i reklamowane od dekady, kinowe uniwersum Marvela doczekało się swojej kulminacji (a w zasadzie jej pierwszej połowy). Jest nią Avengers: Infinity War, które od kilku dni można oglądać w kinach niemal całego świata. Oczekiwania wobec filmu były ogromne, przewidywania finansowe również, teraz możemy tylko podziwiać ogromny sukces Kevina Feige'a (producenta wykonawczego i pomysłodawcę Marvel Cinematic Universe), braci Russo (reżyserów widowiska) oraz studia Disney, których dzieło właśnie pisze nową historię w kinowym box office.

Podczas swojego premierowego weekendu, w dniach 27-29 kwietnia, Avengers: Inifinity War zarobiło oszałamiające 257,7 miliona dolarów (średnia na kino: $57 599), co jest nowym rekordem przychodów z jednego weekendu dla filmu w szerokiej dystrybucji! Poprzedni rekord należał do siódmego epizodu Gwiezdnych wojen, który w grudniu 2015 roku podczas pierwszych trzech dni zarobił $247,97 mln. Pierwszy weekend Przebudzenia Mocy został pobity o niespełna 4%, a utrzymał się nieco ponad 2 lata i 4 miesiące (dokładnie 860 dni).

CONGRATULATIONS

Gratulacje od Kathleen Kennedy i wszystkich z LucasFilm dla Najwspanialszych Ziemskich Bohaterów (1 maja 2018)

 

Po drodze pobite zostały rekordy najlepszej soboty - $82,13 mln (dotychczasowy rekord należący do Jurassic World został poprawiony o ponad 19%), najlepszej niedzieli - $69,23 mln (wynik Star Wars: The Force Awakens poprawiony o ponad 14%), najlepszego otwarcia w miesiącu kwietniu, otwarcia wiosennego, filmu w kategorii wiekowej PG-13, najszybszego przekroczenia granicy 150, 200 i 250 milionów dolarów (w zaledwie 3 dni) i najlepszych wyników po dwóch i trzech dniach wyświetlania.

Gdyby ktoś chciał umniejszyć ten gigantyczny sukces superbohaterów Marvela - a wiem, że na pewno tacy się znajdą - podpowiadam: Wojna bez granic mimo wszystko nie przebiła frekwencji jaką osiągnęło Przebudzenie Mocy w dniach 18-20 grudnia 2015 roku. "Ale jak to?" zapytacie. Po prostu, przy dzisiejszych cenach biletów (średnia wynosi 9,18 dolara), The Force Awakens zarobiłoby w weekend otwarcia niemal $273 miliony! Poza tym, to wciąż siódmy epizod Gwiezdnych wojen trzyma w swoich rękach rekord najwyższej średniej na jedno kino - 59 982 dolary, a to ze względu na znacznie mniejszą ilość kin, w których film był wyświetlany (4134 do 4474 na korzyść Avengers). Epizod VII dzierży również rekordy największych przychodów z pokazów przedpremierowych ($57 mln), najlepszego piątku i pojedynczego dnia wyświetlania ($119,12 mln). Możecie zrobić z tą wiedzą co chcecie. ;)

Obecna szóstka najlepszych otwarć na terenie USA (+ $200 milionów)

  ___________________________________________ _____________________
_______________
IW1  1. Avengers: Infinity War 27-29 IV 2018
$257,70 mln
TFA  2. Star Wars: The Force Awakens 18-20 XII 2015 $247,97 mln
TLJ  3. Star Wars: The Last Jedi 15-17 XII 2017 $220,01 mln
JW1  4. Jurassic World 12-14 VI 2015 $208,81 mln
MTA  5. Marvel's The Avengers 4-6 V 2012 $207,44 mln
BP  6. Black Panther
16-18 II 2018 $202,00 mln

 


 

Avengers: Infinity War ustanowiło również nowy rekord otwarcia globalnego, gromadząc przychody rzędu $640,5 miliona. Pobity został zatem wynik ósmej części Szybkich i wściekłych, która przed rokiem zarobiła niemal $100 milionów mniej. Warto jednak zaznaczyć, że to nie do końca pokazuję deklasację rywali jaką dokonali Mściciele. Produkcja Marvela zadebiutowała bowiem tylko na 52 rynkach (około 72% planowanych premier) i czeka na nią jeszcze kilkanaście krajów, w tym dwa bardzo duże: Rosja (premiera 3 maja) i Chiny (11 maja). Do tej pory największym otwarciem globalnym bez udziału Chin legitymowało się Przebudzenie Mocy, którego wynik poprawiony został o ponad $110 milionów!

Poza granicami USA, Wojna bez granic zarobiła oszałamiające $382,82 mln co jest drugim wynikiem wszech czasów, tuż za wspomnianymi wcześniej Szybkimi i wściekłymi 8 ($443,15 mln). Jednak i tutaj należy wtrącić, że ekipa Vin Diesela miała przewagę. Jest bowiem jedną z najpopularniejszych franczyz za Wielkim Murem i aż 41,7% z ich otwarcia pochodziło właśnie z Chin. Drugi najwyższy wynik ($316,7 mln zarobione przez Jurassic World) został z łatwością pobity, podobnie jak i najlepsze dotychczasowe otwarcie na rynkach międzynarodowych bez udziału Chin (Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II - $314 mln). Superbohaterowie Marvela nokautują powyższe trzy tytuły, nawet gdyby porównać ich otwarcia z uwzględnieniem różnicy wartości dolara!

Nie zamierzam rozpisywać się o wynikach Avengers na poszczególnych rynkach (za dużo tego). Napiszę tylko, że na tę chwilę Wojna bez granic wszędzie zajmuje #1 miejsce na listach przebojów, gdzieniegdzie gromadząc ponad 90% lokalnych przychodów. W wielu krajach ustanowiła nowe rekordy dla najbardziej dochodowej adaptacji komiksu/filmu superhero (w tym w Polsce), najlepszego otwarcia filmu Disneya, a także najlepszego, lub jednego z najlepszych otwarć w ogóle. Dziesięć lat ciężkiej pracy, a teraz ekipa z Marvela zbiera zasłużone żniwo.

Prognoza dziesięciu największych hitów "prawie sezonu letniego 2018"

juby.boxoffice

Summer 2018

JURASSIC WORLD: FALLEN KINGDOM (2018) Universal Pictures

Skąd to "prawie" w tytule wpisu? Z dwóch powodów. Sezon letni w amerykańskich kinach tradycyjnie powinien zacząć się w pierwszy weekend maja i skończyć w ostatni weekend sierpnia, lub pierwszy września, kiedy Amerykanie obchodzą długi weekend ze względu na święto "Labor Day" (Dzień pracy). Jednak ten rok jest inny. Wszystko za sprawą studia Disney, które złamało z wieloletnią tradycją i 1 marca postanowiło przyspieszyć o tydzień amerykańską premierę swojego mega widowiska Avengers: Infinity War. Z tego powodu, pierwszy weekend maja okopują skromne produkcje, a prawdopodobnie najbardziej oczekiwany film tego roku trafi do kin niemal całego świata już 27 kwietnia. I cóż teraz począć? Czy ze względu na zaledwie 4 dni, cztery ostatnie dni kwietnia(!), podczas których Avengersi będą bić pierwsze rekordy, mam nie brać ich pod uwagę w swojej prognozie? Przecież pomalutku zacząłem ją układać jeszcze kiedy film braci Russo miał wyznaczoną premierę na 4 maja. Dlatego uznałem, że nawet jeżeli inni postrzegają tę sprawę inaczej i moja prognoza nie będzie do końca prawidłowa, postanowiłem poszerzyć zakres sezonu letniego na 27 kwietnia - 3 września. Dlatego jest to prognoza "prawie" sezonu letniego i "prawie" jego dziesięciu największych hitów - w końcu Avengersi wygryźli dziesiąty tytuł, który ma mieć premierę w okresie maj-sierpień.

To tyle w kwestii wyjaśnienia. Teraz pora na dziesięć największych hitów najbliższych miesięcy oczami eksperta. [wink] Prognozuję wyniki trzydniowego otwarcia w USA (opening weekend), rynek wewnętrzny (domestic) i resztę świata (foreign). Listę ustawiłem w kolejności od najwyższego wyniku na terenie Ameryki. Od razu dodam, że we wrześniu nie zamierzam schować głowy w piach - w razie sukcesu jak i spektakularnych wpadek, rozliczę się z trafności mojego wróżenia z fusów.

No to zaczynam . . .

Avengers: Infinity War

1. Avengers: Infinity War (27 kwietnia)

Być może filmowe wydarzenie tego roku. Avengers: Wojna bez granic jest kulminacją całego uniwersum Marvela - tak przynajmniej skutecznie reklamują ją spece od marketingu Disneya - w jego okrągłą, dziesiątą rocznicę. Hype w sieci wydaje się być ogromny, reakcje na materiały promocyjne oszałamiająco optymistyczne, data premiery ustawiona idealnie (trzy tygodnie bez bezpośredniej konkurencji). Na palcach jednej ręki można policzyć czynniki, które mogą sprawić, że trzecia odsłona Mścicieli rozczaruje swoimi wynikami finansowymi. Nie będę się jednak na nich skupiał, bo ostatnie tygodnie, w których kampania promocyjna zaatakowała pełną parą, Black Panther odniósł powalający sukces, a przedsprzedaż biletów na film bije rekordy (jak podaje serwis Fandango) sprawiły, że uwierzyłem iż Wojna bez granic może przebić przychody Avengers z 2012 roku - tytułu, który do dziś pozostaje najbardziej dochodową produkcją o komiksowych superbohaterach. Dodam jeszcze, że jeśli ten film nie pobije rekordu weekendu otwarcia w USA to... nie wiem co może go pobić w bieżącej dekadzie.

(Opening weekend: $236 mln, Domestic: $630 mln, Foreign: $1,15 mld)


 

Jurassic World: Fallen Kingdom2. Jurassic World: Fallen Kingdom (22 czerwca)

Nie będę ukrywał, Jurassic World przed trzema laty wziął mnie kompletnie z zaskoczenia. Był to nie tylko zaskakujący, spektakularny sukces ($1,67 mld przychodów z kin całego świata), ale też - w moich oczach - najbardziej niezrozumiały hit kasowy w historii kina! Nikt nie spodziewał się takich liczb i do tej pory nie potrafię wytłumaczyć, ani pojąć tłumaczeń, skąd tak świetna postawa tak miernego blockbustera? W każdym razie, dinozaury powracają, w dodatku z jedną z najsilniejszych kampanii promocyjnych tego roku. Jeśli nie liczyć Avengers jako filmu sezonu letniego, nie widzę innego pretendenta, który mógłby powalczyć o tron najbliższych czterech miesięcy. Spadek względem poprzednika jest jednak pewny (nie da się powtórzyć rangi wydarzenia jakim był powrót serii o dinozaurach po 14 latach), pytanie tylko jak duży? Myślę, że większa bezpośredniość sequela i krótszy okres wyczekiwania sprawią, że będzie trochę mniej dotkliwy niż w przypadku The Lost World Stevena Spielberga. Uzasadniłbym to również faktem, że Jurassic World mimo wszystko nie był tak wielkim hitem jak oryginał z 1993 roku, a Upadłe Królestwo nie spotka się z tak mieszanym odbiorem jak Zaginiony świat w 1997 (takie mam przeczucie).

(Opening weekend: $168 mln, Domestic: $475 mln, Foreign: $825 mln)


 

The Incredibles 23. The Incredibles 2 (15 czerwca)

Czyli długo wyczekiwana kontynuacja wielkiego przeboju z 2004 roku i jubileuszowa, dwudziesta pełnometrażowa animacja Pixara. Studio ze skaczącą lampką w logo na pewno odniesie kolejny sukces. W końcu już w 2010 ze znakomitym skutkiem powróciło po latach z bohaterami Toy Story, w 2013 ze straszakami w prequelu Potworów i spółki, a przed dwoma laty ustanowiło rekordowe dla animacji przychody w USA zadając pytanie Gdzie jest Dory? To świetny czas dla kina superhero, nie tylko w wersjach aktorskich. Typuję dość zachowawczo, nie zdziwię się jeśli Iniemamocni wyśrubują jeszcze lepsze wyniki.

(Opening weekend: $104 mln, Domestic: $380 mln, Foreign: $590 mln)


 

Solo: A Star Wars Story4. Solo: A Star Wars Story (25 maja)

Pierwszy film ze świata Star Wars bez żadnej osoby z oryginalnej obsady (przynajmniej oficjalnie), bez kultowych postaci pokroju Dartha Vadera, bez Harrisona Forda utożsamianego z Kapitanem Sokoła Millenium od 41 lat, bez mocy marketingu, który ruszył dopiero na cztery miesiące przed premierą i nie jest przyjmowany z entuzjazmem, za to z głośną zmianą reżyserów, dwukrotnymi dokrętkami, mało znanym Aldenem Ehrenreichem w roli głównej, wielkim niepokojem pośród fanów i silną konkurencją od samego startu. Tak w skrócie można przedstawić sytuację spin-offa Gwiezdnych wojen o przygodach młodego Hana Solo, który bez wątpienia będzie pierwszym filmem serii dystrybuowanym przez Disneya, który nie zostanie największym hitem roku. Fanbaza Gwiezdnych wojen jest silna, ale nawet ona nie potrafiła uchronić Ostatniego Jedi przed ponad $700-milionowym spadkiem przychodów względem poprzedniego epizodu. Solo zapowiada się na najmniej dochodowy film Star Wars od 2005 roku.

(Opening weekend: $120 mln, Domestic: $330 mln, Foreign: $470 mln)


 

Deadpool 25. Deadpool 2 (18 maja)

W tym gronie nie mogło zabraknąć kontynuacji jednego z największych hitów 2016 roku oraz jednego z największych sukcesów pośród filmów z kategorią wiekową R (osoby poniżej 17 roku życia, muszą przyjść do kina z osoba dorosłą, aby wejść na film). Deadpool 2 wejdzie na ekrany nieco ponad 2 lata po premierze oryginału. Spece od marketingu na spółkę z Ryanem Reynoldsem znowu stanęli na głowie, aby przyciągnąć jak najwięcej widzów. Jednak zmiana reżysera i informacje o dokrętkach mogły trochę zaszkodzić wizerunkowi sequela o złotoustym antybohaterze. Na jego niekorzyść działa również silna konkurencja już od drugiego tygodnia wyświetlania (Solo) oraz fakt, że będzie to już trzecia duża premiera superbohaterska w ciągu ostatnich trzech miesięcy (widzowie mogą być zbyt pochłonięci poczynaniami Iron Mana, Kapitana Ameryki i Czarnej Pantery). Stąd moja dość pesymistyczna prognoza, w której spodziewam się spadku typowego dla drugich części komiksowych serii.

(Opening weekend: $109 mln, Domestic: $270 mln, Foreign: $550 mln)


 

Mission: Impossbile - Fallout6. Mission: Impossible - Fallout (27 lipca)

W 2006 roku seria "Mission: Impossible" wydawała się stracona. Przychody trzeciej części nie zbliżyły się do wyników poprzedników, a Ethan Hunt i jego koledzy z agencji IMF zrobili sobie ponad pięcioletnią przerwę od niemożliwych misji. Następnie, dobrze przyjęty Ghost Protocol okazał się jednym z największych hitów 2011 roku, a już trzy i pół roku później Rogue Nation wyśrubowało podobne wyniki mimo o wiele silniejszej konkurencji podczas sezonu letniego. Tego lata, niepowstrzymany Tom Cruise, który na potrzeby najnowszej części nauczył się wykonywać szalone popisy kaskaderskie helikopterem i wykonał HALO Jump z wysokości ponad 7600 metrów, powraca z wielką szansą na największy hit w swojej karierze. Może ponosi mnie entuzjazm, bo to jeden z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów tego roku, ale nie po to Tom skręcił kostkę, a Henry Cavill nie golił wąsa przez blisko rok, żeby teraz taka reklama nie wyszła filmowi na plus. Dodatkowy atut - będzie to pierwsza część wyświetlana również w 3D!

(Opening weekend: $70 mln, Domestic: $240 mln, Foreign: $600 mln)


 

Ant-Man and the Wasp7. Ant-Man & The Wasp (6 lipca)

Najmniejszy superbohater Marvela, który osiągnął najmniejszy sukces z sześciu filmów tzw. drugiej fazy uniwersum, powraca - w dodatku z nową partnerką. Origin człowieka-mrówki zarobił niemałą sumkę w 2015 roku i wykazał się wyjątkową żywotnością dla tego typu filmów (duża w tym zasługa pochlebnych opinii widzów). Gościnny występ Ant-Mana z trzecim Kapitanie Ameryce na pewno nie pozwolił zapomnieć o tym drobniutkim herosie, a wszystkie filmy trzeciej fazy MCU - z tegorocznymi gigantami włącznie - są świadectwem tego, że nie ma szans, aby Ant-Man i Osa nie osiągnęli kasowego sukcesu. Na pewno nie na miarę Czarnej Pantery czy Avengersów, ale wystarczającego, żeby sequel przebił pierwszą część.

(Opening weekend: $82 mln, Domestic: $225 mln, Foreign: $445 mln)


 

Hotel Transylvania 38. Hotel Transylvania 3: Summer Vacation (13 lipca)

Trzecia część powracającej co trzy lata animowanej serii Sony o potworzastych istotach z Adamem Sandlerem w roli głównej. Hotel Transylvania po raz pierwszy trafi do kin nie na jesieni, a już latem - przy silniejszej konkurencji. Nie powinno to jednak zbytnio wpłynąć na popularność tych bohaterów i myślę, że bez większych problemów Hotel Transylwania 3 zarobi jeszcze więcej pieniędzy od swoich poprzedników.

(Opening weekend: $50 mln, Domestic: $175 mln, Foreign: $400 mln)


 

Mamma Mia: Here We Go Again!9. Mamma Mia: Here We Go Again! (20 lipca)

Przed dekadą, musical z piosenkami Abby przeplatającymi się z pretekstową fabułą pokochał cały świat. Mamma Mia, mimo silnej konkurencji, stała się jednym z największych hitów 2008 roku, a także jednym z najgłośniejszych sukcesów wśród filmów tego gatunku. Bohaterowie miłosnej przeplatanki powracają, aby dostarczyć widzom drugi raz... tego samego. Here We Go Again! to trochę sequela, trochę prequela, z gwiazdorską obsadą, wzbogaconą przez młode pokolenie i takie ikony jak Cher w roli babci głównej bohaterki. Będę bardzo zdziwiony jeśli to się nie sprzeda, nawet jeśli Universal zwlekał z tym tytułem tak długo.

(Opening weekend: $37 mln, Domestic: $150 mln, Foreign: $540 mln)


 

Christopher Robin10. Disney's Christopher Robin (3 sierpnia)

Która to już w ostatnich latach live-action wersja klasycznej animacji Disneya? Czy ktoś sądzi, że studiu Myszki Mickey nie uda się po raz kolejny odnieść finansowego sukcesu? Przecież to familijna produkcja, z doborową obsadą, kochanym łakomczuszkiem pokrytym żółtym futrem, z premierą na początku sierpnia, bez silniejszej konkurencji. Bedzie hit, może nie na miarę ubiegłorocznej Pieknej i Bestii, ale na pewno wystarczy aby znaleźć się w dziesiątce przebojów tego lata.

(Opening weekend: $40 mln, Domestic: $140 mln, Foreign: $320 mln)

Pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się w oczy po skończeniu powyższej listy, to brak jakiegokolwiek tytułu od Warner Bros. Pictures. Najmocniejszymi ich projektami wydają się Ocean's 8 - nowa odsłona dochodowej serii o grupie złodziei, tym razem z damską ekipą włamywaczy, w którą wciela się iście gwiazdorska obsada - oraz The Meg - adaptacja bestsellerowej powieści z 1997 roku o wielkim rekinie, Megalodonie, z którym na srebrnym ekranie zawalczy twardziel Jason Statham. Poza nimi, wytwórnia Warnera ma jeszcze dwie komedie dla dorosłych, animację spod szyldu DC Comics o grupie Teen Titans, a także skromną komedię romantyczną w premierą w środku sierpnia. Niestety, myślę że żaden z powyższych tytułów nie jest pewniakiem na przychody powyżej $100 milionów w USA i nawet ostatnia zapowiedź Ocean's 8 mnie do tego nie przekonała.

Oczywistymi zwycięzcami tego lata wydają się Disney (aż pięć tytułów z mojego Top10 należy do tego studia!) i Universal, które poza dinozaurami i musicalem w rytmie szwedzkich hitów ma jeszcze w zanadrzu czwarty film z dochodowej serii horrorów Noc oczyszczenia. Nie najgorzej powinny poradzić sobie również Paramount (zwłaszcza patrząc na ich ostatnie, chude lata) i Sony, które od roku zalicza pasmo zaskakujących sukcesów.

Nie wydaje mi się aby tegoroczny sezon letni mógł zbliżyć się do rekordu z 2013 roku ($4,76 mld przychodów z kas kin na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady) ze względu na zbyt małą ilość potencjalny mniejszych hitów, czyli tych tytułów, które mogą wyskrobać przychody w przedziale $90-120 milionów. Dostrzegam kilku potężnych graczy o wielkie liczby i otaczającą ich gromadę premier-mrówek. O dziwo, nie dostrzegam jakichś spektakularnych klap (może wezmą mnie z zaskoczenia?). Z przebiciem wyniku poprzednich, fatalnych wakacji, oczywiście nie powinno być większego problemu. Nie będę zdziwiony, jeśli w ciągu tych 18 tygodni, amerykanie zostawią w kasach kin sumę powyżej 4,4 miliarda dolarów.

To tyle z moich "proroctw". Do usłyszenia, a w zasadzie do rozliczenia, we wrześniu.

Deadpool

Najbardziej dochodowe filmy superhero

juby.boxoffice

Słowo wstępu . . .

Od lat jednym z moich hobby jest bezsensowne wczytywanie się w cyferki i stare artykuły odnośnie zarobków filmowych. Taki już ze mnie box office'owy freak. ;)
W końcu uznałem, że pora coś zrobić z całą tą wiedzą i mnóstwem niepotrzebnych informacji - które pewnie nikogo nie interesują - i upamiętnić je, choćby dla siebie. Pomyślałem, że nie najgorszym sposobem będzie spisanie owej bezużytecznej wiedzy na własnym blogu. Po zapoznaniu się z dziesiątkami, a może nawet setkami artykułów i stron internetowych, starałem się dociec jak naprawdę zarabiały największe przeboje filmowe w historii kina. Miałem zacząć od oczywistej oczywistości, od kultowych Gwiezdnych wojen George'a Lucasa. Niestety, po czterech miesiącach pracy nad tekstem wciąż uważam, że nie jest on wystarczająco gotowy. Los chciał, że nadarzyła się inna okazja, o której ktoś powinien coś naskrobać. Jest nią historyczne osiągnięcie tegorocznej mega niespodzianki Marvela, która właśnie pisze nowy rozdział w historii Amerykańskiego box office'u.

Black Panther (2018)

BLACK PANTHER (2018) Buena Vista

W minioną sobotę, Czarna Pantera stał się najbardziej dochodowym filmem superhero oraz adaptacją komiksu w historii kina! Do pokonania poprzedniego lidera, którym od niemal sześciu lat była inna produkcja MCU (o niej za chwilę) potrzebował tylko 37 dni. Kto by pomyślał, że może się to udać solowej przygodówce o tak mało znanej postaci z kart komiksów? Na pewno nie ja. W każdym razie, Black Panther jest dopiero szóstym filmem w historii z tym tytułem, a także pierwszym, który dokonał tego bez wcześniejszego bicia rekordu najlepszego weekendu otwarcia (osiągnął piąty wynik - $202 miliony w 3 dni). Z tej okazji postanowiłem przybliżyć wszystkim zainteresowanym historię najbardziej dochodowych filmów superbohaterskich. Nie będę się skupiał na obecnie największych hitach gatunku, co również mógłby sugerować tytuł tego wpisu, a na tych kilku historycznych produkcjach, które wcześniej były najbardziej dochodowymi superhero movies na rynku Amerykańskim.
No to lecimy . . .

 

- – 1978 – -

Superman (1978)
Christopher Reeve, SUPERMAN (1978) Warner Bros. Pictures

Superman
» Przychody filmu w USA: 134 218 018 dolarów 
» Był to pierwszy blockbuster o komiksowym superbohaterze 
» Trzeci weekend Supermana ($10,36 mln) był ówczesnym rekordem najlepszego weekendu wyświetlania 
» Po zejściu z ekranów kin znajdował się w dziesiątce największych hitów wszech czasów 
» Dochody studia z dystrybuowania Supermana na terenie Stanów Zjednoczonych wyniosły $82 800 000 co było szóstym wynikiem wszech czasów

- – 1989 – -

Batman (1989)

BATMAN (1989) Warner Bros. Pictures

Batman
» Przychody filmu w USA: 251 188 924 dolary
» Pobił rekord najlepszego weekendu otwarcia - $40,89 mln
» Najbardziej dochodowy film roku na rynku wewnętrznym
» Piąty najbardziej dochodowy film wszech czasów z końcem 1989 roku
» Według moich wyliczeń, przychody Supermana po uwzględnieniu różnicy w cenach biletów (przez wielu mylnie nazywane "po uwzględnieniu inflacji") wynosiły wówczas jakieś $227-229 milionów

- – 2002 – -

Spider-Man (2002)
SPIDER-MAN (2002) Sony / Columbia

Spider-Man 
» Przychody filmu w USA: $403 706 375 (lub $407 milionów z uwzględnieniem tak zwanych double-features Spider-Mana z Facetami w czerni II)
» Pobił rekord weekendu otwarcia - $114,84 mln (jako pierwszy film w historii zarobił ponad $100 milionów w zaledwie 3 dni)
» Najbardziej dochodowy film roku na rynku wewnętrznym
» Piąty film, którego przychody przekroczyły granicę $400 milionów
» Przychody Batmana "adjusted" (czyli z uwzględnieniem różnicy w cenach biletów) wynosiły wówczas $359,5 mln

- – 2008 – -

The Dark Kinght (2008)

Heath Ledger, THE DARK KNIGHT (2008) Warner Bros. Pictures

The Dark Knight 
» Przychody filmu w USA: 533 345 358 dolarów 
» Pobił rekord weekendu otwarcia - $158,44 mln 
» Najbardziej dochodowy film roku (również poza USA i worldwide) 
» Drugi najbardziej dochodowy film wszech czasów w USA po Titanicu Jamesa Camerona 
» Przychody Spider-Mana w dniu, w którym został pokonany przez Mrocznego rycerza (5 sierpnia) wynosiłyby $491,95 mln | gdy Batman zszedł z ekranów kin (5 marca 2009 roku) byłoby to $500,29 mln 
» Batman pozostaje jedynym superbohaterem, który odzyskał swój box office'owy tron

- – 2012 – -

The Avengers (2012)
Jeremy Renner, Cobie Smulders, Rober Downey Jr., Samuel L. Jackson, Chris Evans, Scarlett Johansson i Chris Hemsworth, MARVEL'S THE AVENGERS (2012) Buena Vista

 The Avengers 
» Przychody filmu w USA: 623 357 910 dolarów 
» Pobił rekord weekendu otwarcia - $207,44 mln (pierwszy film, który zarobił ponad $200 milionów w ciągu pierwszych trzech dni wyświetlania) 
» Najbardziej dochodowy film roku (również poza USA i worldwide) 
» Trzeci wynik wszech czasów po Avatarze i Titanicu Jamesa Camerona 
» Przychody Mrocznego rycerza w dniu, w którym został pobity (1 czerwca 2012) wynosiłyby $588,31 mln | gdy bohaterowie Marvela zeszli z ekranów kin (4 października) byłoby to $595,74 mln

- – 2018 – -

Jak widać przygody komiksowych herosów odnoszą ogromne sukcesy już od blisko czterech dekad. Obecnie największymi przychodami po przeliczeniu na dzisiejszą średnią cenę biletów (9,18 dolara) mogą pochwalić się Avengers i Mroczny rycerz (kolejno $705,77 mln i $683,58 mln wg listy BoxOfficeMojo). Żadna strona internetowa nie uwzględnia jednak przy swoich wyliczeniach, takich danych jak różnica w ilości kin IMAX czy obecności wersji 3D, które podbijają średnią cenę biletu nowszych tytułów. Dlatego podchodzę z rezerwą do tego, że superbohaterowie Marvela przebili ilością sprzedanych biletów Mrocznego rycerza. Nie twierdzę, że tego nie zrobili! Po prostu faktyczna różnica między nimi może być mniejsza. A może zwyczajnie przemawia przeze mnie fanboj Batmana?

Jeśli jednak wierzyć BoxOfficeMojo, Czarna Pantera ma przed sobą jeszcze jedno, trudne zadanie - musi zgromadzić przychody rzędu co najmniej $706 milionów, inaczej będzie pierwszym "najbardziej dochodowym filmem superhero" w historii, który nie przebije swojego poprzednika po dostosowaniu jego wyniku do obecnych cen biletów. Jakie są ku temu szanse? Trudno powiedzieć. Póki co, film Ryana Cooglera radzi sobie fenomenalnie i niebawem wskoczy na trzecie miejsce największych hitów w historii Ameryki z przychodami na poziomie przynajmniej $670 milionów. Pewnym jest już natomiast, że będzie to pierwsza produkcja o komiksowym superbohaterze, która nawet po ustanowieniu nowego rekordu przychodów na terenie Ameryki Północnej nie da rady wywalczyć tytułu najbardziej dochodowej produkcji na terenie całego świata (wszystkie filmy spod szyldu "Avengers" są poza zasięgiem).

Cóż mogę dodać od siebie w kwestii tego wydarzenia. Jak to trafnie określił jeden z moich znajomych - "trochę siara". Trochę siara, że to akurat Czarna Pantera przebił ten kosmiczny wynik Avengers. Z powyższego, nielicznego grona kamieni milowych box office'u, jest to moim zdaniem najsłabszy film. Bawiłem się na nim nieźle, ale uważam, że za jego sukces bardziej odpowiada brak konkurencji (brawa dla Disneya za tak perfekcyjnie ustaloną datę premiery) i przede wszystkim czasy w jakich żyjemy (#OscarSoWhite zrobiło swoje, film o czarnoskórym superbohaterze, z niemal całą czarnoskórą obsadą, napisany i wyreżyserowany przez czarnoskórego twórcę MUSIAŁ okazać się arcydziełem w oczach Amerykanów, którzy szybko okrzyknęli go tytułem kultowym) aniżeli wysoka jakość samej produkcji czy rewolucyjny marketing. Ogromny sukces na spółkę z oszałamiającymi recenzjami sprawiają, że Black Panther wyrasta w moich oczach na najbardziej przeceniany film tego roku. Może powtórka coś w tej sprawie zmieni?

Największe pytanie jakie pozostaje zadać gdy Królowi Wakandy przyjdzie już zwinąć manatki z kinowych sal, to jak długo utrzyma on swój vibraniowy tron? Silny pretendent czai się tuż za rogiem. Kolejna odsłona Marvel Cinematic Universe, czyli ogromnie wyczekiwana kulminacja wszystkich dotychczasowych wydarzeń tej dziesięcioletniej franczyzy - Avengers: Infinity War - trafi do kin za nieco ponad miesiąc.

© Historie BoxOffice
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci